TAMTA JEST MARZENIEM

Stanisław Baliński
,, O tamtej ”

Z tamtą było kapryśnie i było niepewnie,
Gdy prosiłeś o serce, drwiła z ciebie płocha,
A gdy chciałeś porzucić, wzywała cię rzewnie,
Trudno ją było lubić, trzeba było kochać.

Ta nigdy nie jest zmienna i nie jest powiewna,
Ma uśmiech pogodniejszy i słowa łaskawsze,
Możesz jej ufać wiernie, nie zdradzi — rzecz pewna,
A kiedy powie słowo, dotrzymuje zawsze.

Tamta mnie opuściła, tamtej nie ma ze mną,
Ta przyszła i uściskiem objęła serdecznie,
I chociaż mi z nią dobrze i chociaż bezpiecznie,
Za tamtą mi jest smutno, za tamtą mi ciemno…

*********

Prosty sposób, aby udowodnić, że mężczyźni wolą zołzy.
Jędza jest dla nich wieczną niespodzianką. Nie wiedzą, co  zrobi dzisiaj,
tym bardziej, co czeka ich jutro.
To nic, że pędzą jak na kilometrowej zjeżdżalni prosto w głębiny,
że ryzykują utonięcie.
Lubią ten dreszczyk emocji.
Spokojna kobieta, ułożona, grzeczna jest przewidywalna, dla
wielu nudna. Owszem, można założyć z nią podstawową komórkę społeczną,
spłodzić dzieci, można uwić sobie miłe, przytulne gniazdko, do którego będzie się wracało, jak do spokojnego azylu. Tam będzie ciepły
obiadek, kapciuszki,
ale gdzieś, w samym środku zawsze będą marzyli
o tej dzikiej, nieprzystępnej, szalonej kobiecie, którą stale muszą zdobywać.

****

zzzs-316x190

Co mi zrobisz, jak przyłapiesz mnie na…?

– Co byś zrobiła, gdybyś przyłapała mnie na zdradzie?- mąż pyta żonę – otrułabyś mnie?
– Myślisz, że jestem głupia? Nie dość, że zdradzona, jeszcze będę siedziała
w więzieniu?
– Co byś zrobiła? – dopytuje się mężczyzna.
– Obrzydziłabym ci życie – odpowiada żona – po czym dodaje..
czepiałabym się każdego drobiazgu, krzyczałabym na ciebie o byle co,  zachowywałabym się, jak prawdziwa zołł …..
chciała  mówić dalej, ale małżonek przerwał jej w pół słowa ..
– Aaaaaa to nic nowego, już się przyzwyczaiłem   🙂

Kobieta zastygła z otwartymi ustami…

****

budda