SZANTAŻYSTA POD LUPĄ

Elżbieta rozwodzi się. Zanim jednak dojdzie do ostatecznej rozprawy, musi rozwiązać  zagmatwaną sytuację życiową. Poznała pewnego, wydawałoby się miłego mężczyznę-Mirka. Zapraszała go  na kawę, do kina, na zagraniczne wycieczki. (Ona zapraszała , bo ma dobrze prosperującą firmę. On zarabia mniej niż wynosi średnia krajowa). Zwierzała mu się, musiała zrzucić z siebie cały ciężar trosk i kłopotów, a nie mogła wypłakać się w rękaw koleżanki, bo wszystkie znały jej męża. Nie wiedziała, z którą mąż jest bliżej, nie chciała ryzykować. Przed rozwodem ukrywali się, bo mąż zdradzał Elżbietę z młodszymi kobietami, on zostawił ją po 25-ciu latach małżeństwa, on sprzedał jej biżuterię, żeby obdarowywać kochankę, on kradł jej pieniądze. Nie chciała rozwodu z powodu niezgodności charakterów, ponieważ, zanim poznał tamtą kobietę, byli zgodnym małżeństwem.

Niestety znajomy nie grał uczciwie. Zapomniał powiedzieć, że lubi sobie wypić, że czasem wyskoczy na dziewczynki , że przez internet nadal poznaje inne kobiety. Gdy Ela dowiedziała się o tym, obraziła się.
Na początku próbował przekonywać, że to tylko pojedyncze incydenty, że nie jest taki zły, że zostawi wszystkie dla niej, bo ją kocha.

Nie reagowała, bo nie wierzyła mu.

Gdy przez kilka dni nie odpowiadała na telefony i esemesy zaczął ją szantażować. Kilka razy dziennie wysyłał jej groźby mniej więcej tej treści : Kocham cię, nie mogę bez ciebie żyć. Jeżeli się nie odezwiesz, powiem twojemu mężowi o naszym romansie.
Albo inny: Wiesz, że cię kocham, ale jeżeli mnie zostawisz, powiem twojej matce, że
pożyczyłaś pieniądze jej kuzynce, wbrew jej zakazowi. Zdradzę wszystkie twoje tajemnice.

Po miesiącu jej milczenia napisał, że ma tego dosyć, że ona się nim tylko bawiła, że mieli być zawsze razem, a jeżeli nie są, to wypada mu tylko iść do sądu. Będzie świadkiem jej zdrad, pokaże ich zdjęcia. Postara się, żeby rozwód był z jej winy. Chyba że wróci do niego, wtedy będzie bezpieczna.

Na początku chciała tylko jego przeprosin. Nie zrobił tego.

Elżbieta pyta, czy powinna do niego wrócić, bo może Mirek naprawdę ją kocha, tylko straszy, bo jest zdesperowany i tęskni za nią.

Co mogę powiedzieć?
Zakochany mężczyzna będzie przepraszał, będzie się kajał, będzie płakał, będzie wysyłał wiadomości ze słowem- KOCHAM, ale nigdy, za nic nie będzie kobiety szantażował. Jeżeli w ten sposób postępuje, to znaczy, że nie kocha, że chce związku z innych powodów.

Poza tym szantażysta nie jest najlepszym materiałem na partnera życiowego.
Po co kobiecie facet, któremu nie będzie mogła powierzyć swoich tajemnic, bo będzie się bała, że po pierwszej kłótni poleci do znajomych z długim jęzorem. Dla mnie taki człowiek jest podłym manipulantem. Nie dojrzał
do związku, nie potrafi kochać. Najlepszym wyjściem jest zablokowanie telefonu kolesia albo nawet zmiana własnego numeru i całkowite milczenie. Nie można pozwolić, żeby strach robił z kobiety niewolnicę i pchał ją do łóżka z kimś takim. A planowanie z nim wspólnego życia, łudzenie się, że będzie dobrze,  że on się zmieni, jest skazywaniem siebie na nieudane życie, na dalsze problemy i rozczarowania.

Co wy na to?

Reklamy

ZEMSTA ZDRADZONEJ ŻONY

Pewna kobieta , krótko po rozwodzie , spędziła pierwszy dzień pakując swoje rzeczy do pudeł i walizek.
Drugiego
dnia przyszli pracownicy z firmy przeprowadzek , zabrali jej rzeczy i meble. Trzeciego dnia usiadła na podłodze pustej jadalni, włączyła
spokojną muzykę , zapaliła dwie świece , postawiła półmisek z
krewetkami , talerz kawioru i butelkę białego wina. Zjadła ile mogła , w każdym pokoju porozkręcała karnisze zdjęła zatyczki ,
do środka włożyła resztę krewetek i kawioru.
Założyła zatyczki i pojechała do swojego nowego lokum.
Eks mąż wprowadził
się z nowymi meblami i z nową dziewczyną.
Przez pierwsze dni wszystko
było idealnie , ale gdy przyszły upały zaczęło śmierdzieć.

Próbowali wszystkiego , wyczyścili , wyszorowali i przewietrzyli cały dom. Sprawdzili wentylację , wyprali dywany.
W każdym kącie powiesili odświeżacze powietrza. Nic nie pomogło. Nikt już do nich nie przychodził w odwiedziny.
W końcu postanowili się wyprowadzić.
Ale nikt nie chciał kupić śmierdzącego domu.

Kupili nowy dom.
Któregoś dnia kobieta zadzwoniła
do byłego męża  ,  zapytała ,  co słychać.
Ten
odpowiedział ,  że sprzedaje dom , nie wyjaśniając prawdziwej
przyczyny.  Kobieta powiedziała że tęskni za ich wspólnym domem. Mężczyzna ,
sądząc , że jego eks nie ma najmniejszego pojęcia o smrodzie , zgodził się odstąpić jej dom za jedną dziesiątą rzeczywistej ceny,
o ile podpiszą umowę tego samego dnia. Kobieta zgodziła się . Tydzień później mężczyzna i jego
dziewczyna stali w drzwiach starego domu , patrząc z uśmiechem , jak
pakowano ich meble … …. łącznie z karniszami:)))

(kilka lat temu wyczytałam w lokalnej gazecie)

****

 

1391184778_vizcxv_600

 

LEPSZA RĄCZKA, NIŻ RZEŻĄCZKA ;)

   W Niemczech oglądałam program oparty na prawdziwych wydarzeniach.

 Pewien człowiek zauważył, że jego sąsiad wynosi z domu zwłoki zawinięte                   w   dywan.
Szybko zrobił zdjęcia. Natychmiast pojechał na policję.
Na zdjęciach , z dywanu zwisała kobieca ręka.
Policjanci zapukali do drzwi posądzonego o morderstwo i ukrycie zwłok.

W domu nie było jego żony , a jej komórka leżała na komodzie.
Podejrzany miał podbite oko. Nie przyznawał się do tak drastycznego czynu.
Siniak tłumaczył zwykłym wypadkiem.
Kobiety szukano u rodziny i znajomych, niestety nikt jej  nie widział.

Gościa zabrano na komendę.
Przyznał się,  że żona uderzyła go w oko, ale nie zabił jej ,  wyszła z domu i nie wróciła.

Dlaczego doszło do awantury?

Żona niespodziewanie wróciła do domu. W drzwiach zauważyła, że on wyżywa się na innej kobiecie.
Bez zastanowienia przysoliła mu w nos.
Dopiero potem zauważyła, że mąż leżał na sztucznej lali.
Słono za nią zapłacił, ale musiał ukrywać przed nietolerancyjną żoną.

Wyjaśnienia były jednak mało przekonujące, bo żony nadal nie było, a on zapomniał gdzie w lesie
zakopał swoją lalunię.

W końcu jednak lalę znaleziono, była ładna, miała długie włosy, pomalowane paznokcie.
Z pewnej odległości trudno odróżnić ją
od prawdziwej kobiety.

Żona odnalazła się żywa  i  bez uszczerbku na zdrowiu.

Wychodząc na wolność upomniał się o swoją lalę, bo była droga i polubił ją.
Nigdy nie wypuszczał powietrza, nadał jej nawet imię.
(ciekawe jakim cudem żona nie zauważyła nadmuchanej lali w domu)

 

Na pytanie dlaczego wynosił lalę w dywanie odparł, że nie chciał, żeby widzieli ją wścibscy sąsiedzi.
Wstydził się, że zabawia się  tworzywem sztucznym,  zamiast z żywą kobietą,  ale uznał, że w ten sposób
jest bardziej zadowolony i nie zdradza żony.

Jego upodobanie miało pozostać tajemnicą, ale przez to niefortunne zdarzenie dowiedziała się cała okolica 🙂

Policjant podsumowując całą akcję dodał, że lalki są coraz popularniejsze.
Pewna kobieta podczas sprawy rozwodowej nazwała męża zboczeńcem, ponieważ kupił sobie kilka takich lalek, rozmawiał z nimi, wyremontował
dla nich strych, zaopatrywał je w ubrania, czasem nawet z nimi spał, zostawiając ją samą w sypialni.
Zanim doszło do rozwodu, on biegał na policję, bo żona kilkakrotnie zniszczyła jego drogie, ukochane plastiki, z otwartymi ustami.

***
No cóż .. lepsza sztuczna lala, albo rączka, niż rzeżączka – jak niektórzy mawiają:))

***

Jeden z moich znajomych stwierdził kiedyś , że lala jest lepsza od żony,  bo kiedy chce wypuści z niej powietrze, plastik nie narzeka, nie domaga się wypłaty , a w każdej chwili gotowa jest na wszystko, bez żadnego aleeee  :))

………….

00005900

Za taką lalkę trzeba u nas zapłacić 5.900 złotych 🙂