SZYBKO MIJA CZAS

Szybko mija czas. Ludzie pojawiają się w naszym życiu i znikają.  Pozostaje tylko garść wspomnień.

 

WSPOMNIENIE Z 2011 ROKU

Siedziałam na łóżku, popijając kawę.
Za oknem słońce, jakby za mgłą.
Letni wiatr owiewał ciepłą twarz.
Cicho majaczyła kojąca muzyka,
nastrajająca do wspomnień

Świat zatrzymał się na chwilę.
Muzyka w słuchawkach
tłumiła odgłosy ulicy, a wyobraźnia
malowała piękne, romantyczne,
ciepłe obrazy.

Czasem jeden dzień jest koszmarem,
jakby karą za wszystkie życiowe grzeszki.
Innym razem, zwyczajny dzień
staje się cudownym snem,
spełnieniem marzeń.

Dziwne..jak wiele zależy
od drugiej osoby, od uczuć, ciepła,
jakim emanuje człowiek, którego kochasz.
Jak wiele zależy czasem
od milczenia w odpowiednim momencie.

Lubię atmosferę miłości w ciszy.
Lubię spokój ogarniający dwoje ludzi,
gdy leżą obok siebie spełnieni
i lubię przeszywające uczucie,
którego nie potrafię nazwać.

To nie musi być seks, nie musi być
fajerwerków. Najdłużej pamiętam
głowę opartą na moich kolanach.
Dzikie spojrzenia i dłonie połączone
zwyczajnym..niezwyczajnym dotykiem.

To nie musi być szaleństwo,
ale zwyczajne uczucie, w którym
będąc obok siebie, jesteśmy razem
związani spojrzeniem, miłością,
niewidzialną nicią spokoju
i błogości.

Nie wiem, co to było…naszło mnie
z samego rana i nie chciało odejść.
Zegary stanęły, świat uśpiła muzyka.
W sercu dwadzieścia lat mniej,
a w duszy cudowne obrazy

i…. Miłość

***

BŁOGOSŁAWIONE BŁĘDY

„Duchowe poszukiwanie jest po prostu
poszukiwaniem miłości do samego siebie.
Świat jest podróżą ku miłości do innych – duchowość to
podróż, która prowadzi
do zakochania się w samym sobie.”(OSHO)

****

Głupcy
Pogardzamy głupcami.
Wszyscy jednak bywamy głupcami, matołami,
tępakami i osłami i potrzebujemy ludzkiego prawa
do przejawiania w życiu głupoty, a nawet śmieszności.

Theodore Isaac Rubin

****

Po przeczytaniu pewnego listu ciągle rozbrzmiewało mi
w głowie jedno pytanie.
Co zmieniłabym w swoim życiu gdybym mogła cofnąć czas?

Myślałam o tym przez cały dzień i ciągle coś
przeszkadzało mi cokolwiek zmienić.

Mam rogatą duszę, przyciągam różne dziwne osoby,
dziwne zdarzenia.
Gdy myślałam, że zachowałam się rozsądnie, efekty tego zachowania pokazywały, że zrobiłam głupstwo i odwrotnie, gdy zdawało mi się, że ryzykownie zaszalałam, głupota okazywała się mądrym posunięciem.

Doszłam więc do wniosku, że całkowity rozsądek nie popłaca,
czasem trzeba pozwolić sobie na szaleństwo 😉

Wracając do rzeczy..     Gdybym chciała cokolwiek zmienić
w moim życiu, wszystko potoczyłoby się inaczej, bo każde
głupstwo, które zrobiłam prowadziło do pewnych sytuacji,
które z czasem dawały mi zadowolenie, nawet radość.
Nie poznałabym wielu wspaniałych ludzi, nie przeżyłabym pięknych chwil .
Nie doceniłabym
zdrowia, gdybym wcześniej nie chorowała. Nie wiedziałabym
co to jest szczęście, gdybym nie była nieszczęśliwa.
Nie nauczyłabym się wielu rzeczy, gdybym nie popełniła
wielu błędów.
Wszystko co zrobiłam prowokowało kolejne zdarzenia,
dobre lub złe, to teraz nie ma znaczenia.

Moje grzeszki i moje błędy okazały się dla mnie
błogosławieństwem.

Gdy pierwszy raz w życiu poczułam prawdziwą ciszę,
prawdziwą ciemność, do tego stopnia, że odnosiłam
wrażenie pogrążania się w nich, zapadania, poczułam też, że
tak naprawdę niewiele mi trzeba, żebym była spokojna,
zadowolona, uśmiechnięta.

Kiedyś leżałam w szpitalu, obolała, bez ruchu.
Pomyślałam, że jeżeli z tego wyjdę, już nigdy nie będę narzekała.
Wyszłam z tego, nic mnie nie boli, jestem całkowicie zdrowa,
w moim życiu zdarzają się cuda.
Czy mogę narzekać?
Co miałabym zmienić, gdybym mogła cofnąć czas?
Nie chcę cofnąć czasu.
Nie chcę być na miejscu innej osoby.
Nie chcę być inna.
Kocham życie, kocham ludzi, kocham siebie,
do nikogo nie czuję żalu, nie czuję nienawiści.
Cała reszta ma drugorzędne znaczenie.

Mogę to wyrazić jednym zdaniem…
W mojej duszy mieszka światłość, która
szybko rozprasza wszystkie mroki. ..
Albo inaczej..
Gdybym dostając róże skupiała się na kolcach,
przestałabym je przyjmować..

I tylko nie wiem,
jak udało mi się do tego dojść 🙂

Przypadek? Przeznaczenie? Karma? Nie mam pojęcia..
…..

Stojąc obiema nogami na ziemi, chcę sięgać nieba.
Niemożliwe?
A może jednak..?   Warto próbować. Co mamy do stracenia? 🙂

(Przemyślenia z 2013 roku. Dzisiaj myślę podobnie 😉

………..

00radość