I TAK BYWA..

Dzisiaj zdarzyła mi się fajna historia.
Stałam na głównym parkingu w mieście, kilkanaście metrów od skrzyżowania. Skrzyżowanie było zakorkowane.
Obok stanęła półciężarówka, zasłoniła mi widok na drogę. Po drugiej stronie ulicy kwitł handel, więc i tam stały samochody. Nawet bez korków trudno byłoby wyjechać. Próbowałam powoli się wychylać, miałam nadzieję, że inne samochody, widząc mnie, zatrzymają się, może ktoś będzie chciał wjechać na moje miejsce, ale nic z tego. Jeden z kierowców widząc, że wyjeżdżam, podjechał tak blisko, że jedynym możliwym  ruchem był powrót do stanu poprzedniego. Pomyślałam, że teraz nawet przed świętami ludzie nie potrafią być mili. W tym samym momencie pewna niesamowita kobieta wyszła ze sklepu, zatrzymała wszystkie samochody, kierowała ruchem, jak policjantka. Spokojnie wyjechałam, podziękowałam jej. Zrobiło mi się bardzo miło, uśmiechałam się do siebie. W końcu nie często zdarza się, że ktoś robi dla mnie coś takiego :)

Póki żyjemy, wszystko może się zdarzyć, nawet cuda. W jednym momencie może się wszystko zmienić 🙂

księżycona