8. TĘSKNOTA

„Nie tęskniłam, bo za takimi osobami (…)nie powinno się tęsknić. „
Tak mniej więcej brzmiały słowa skierowane do pewnej osoby.

Wynikałoby z tego, że osoba pisząca to zdanie panuje nad
emocjami, wręcz potrafi zapanować nad uczuciami,
bo(moim zdaniem) tęsknota wynika z serca, z uczuć,
nie z głowy, nie z rozumu.

Są sytuacje, że człowiek chce przestać tęsknić,
lub o kimś myśleć, ale nie potrafi. Myśli same
wracają, a tęsknota, mimo , że czasem denerwuje,
uważana jest za niepotrzebne , albo uciążliwe uczucie,
wciąż jest … nie odchodzi.

Praktycznie i wygodnie  byłoby , w różnych sytuacjach pomyśleć:
” nie będę tęskniła, bo nie warto” i rzeczywiście przestać tęsknić, zobojętnieć, zapomnieć.
Ale czy tak się da?
Próbowaliście?
Można zapomnieć na jakiś czas..robić coś,
co zajmie nasz umysł, ale wystarczy mała przerwa
a uczucia  wracają, wciskają się w  każdą szczelinę.

Szczególnie wieczorami, a najbardziej
na obczyźnie.
*************

Wacław Berent

Z wszystkiego, czym kobieta obdarza,
tęsknota jest jedynym czystym jej darem. „

Nie zgadzam się z tymi słowami, ale uśmiechnęłam się
podczas czytania 🙂

***
Pięknie pisał
Antoni Słonimski

I tak się jakoś stało,
Że bez tak pachniał, jak bez,
I słowo „pachnieć” pachniało,
I łzy były pełne łez.

Tęsknota , słowo zużyte,
Otwarło mi swoją dal…
Jak różne są słowa ukryte
W króciutkim wyrazie : żal.
***

Sade <- klik

tęskni0

Reklamy

6. KAŻDY CZŁOWIEK MA UCZUCIA

( może zamiast  : „każdy człowiek ma uczucia , powinnam napisać  : ” bądź człowiekiem?)

Rodzina oddała jednego ze swoich członków do domu opieki
społecznej. (Nazwijmy go Marek). Nie chcieli lub nie potrafili zaopiekować
się nim. Nie wnikam w to. Czasem trzeba.
Odwiedzali go raz, czasem dwa razy do roku.
Zdarzyło się, że Marek zachorował.
Leżał w gorączce. Rodzina została powiadomiona
o tym fakcie przez personel .
Pojawili się natychmiast.
Chcieli, żeby chory podpisał dokument upoważniający ich
do zarządzania kontem w banku, bo przecież nie pozwolą,
aby oszczędności przepadły, gdyby coś mu się stało ..(czytaj..gdyby umarł).

Chory po pewnym czasie wyzdrowiał,  niestety konto było
ogołocone.
Człowiek ów oszczędzał ponieważ nie
opuszczała go nadzieja, iż kiedyś będzie na tyle samodzielny,
że wróci do własnego domu, a wtedy trzeba będzie dostosować warunki do
jego potrzeb i możliwości.

Pieniędzy już nie odzyskał, ale.. rodzina
pojawiła się ponownie, gdy okazało się, że w domu opieki
ma inne konto, na które wpłaca pieniążki.
Tym razem upoważnienia nie podpisał.
****
Niektórzy uważają, że osoba przebywająca w domu opieki,
ma wszystko czego potrzebuje, więc nie trzeba liczyć się
z jego uczuciami i potrzebami.
Ot.. nie może zająć się sobą, więc inni robią to całkiem dobrze,
biorą za to część pieniędzy z jego emerytury, ale.. reszta
należy się im – rodzinie, która traktuje tego człowieka, jak
mebel, którego się pozbyli, bo odpadały drzwi, a który czasem jeszcze
może im się przydać.

Piszę o tym przed świętami, ponieważ warto pomyśleć o takich
ludziach, odwiedzić(nie tylko z okazji świąt), pocieszyć
rozmową, drobnym, może nawet samodzielnie zrobionym
prezentem, albo wziąć do siebie, w te tak szczególne
dla chrześcijan dni.
***
Albo mi się wydaje, albo w dobie komputeryzacji,
sami stajemy się po trosze jak roboty, coraz bardziej
odczłowieczeni, pozbawieni empatii.

***********

podajreke