NASZA BYŁA CISZA

Nie zamieniliśmy ani jednego słowa.
Nie wymieniliśmy pojedynczego dotknięcia dłoni.
Nigdy nie stała tak blisko, bym mógł uchwycić jej zapach..
Nie zaszło między nami nic bezpośredniego — fizycznego-tylko
te odległe spojrzenia… I jeszcze coś w duszy, o czym
wtedy nie wiedziałem i nigdy wcześniej nie słyszałem.
Coś takiego, na co żaden z białych języków nie ma nazwy,
a Indianie mówią o tym Tchnienia. Zostaliśmy związani.
Węzłem Mocy. Siłą Tchnień, które przepłynęły między nami.
Była jedyną osobą w wiosce, z którą nie zamieniłem ani słowa,
bo nie musiałem — nam wystarczało milczenie.I było bardziej
wymowne od słów. Ze wszystkimi innymi rozmawiałem, śmiałem się, klepałem po
plecach, jadłem, polowałem-ona była z tego wyłączona.
Nasza była cisza”.
(Wojciech Cejrowski-RIO ANAKONDA)
*****
Podczas czytania przypomniała mi się moja własna, bardzo podobna historia.
Cudowne uczucie, nieziemskie. Wydaje mi się, że niewiele osób doświadczyło
czegoś podobnego.

*****

Polecam spotkania z Wojciechem Cejrowskim. Prawie 2 godziny śmiechu, pouczających historyjek, wspaniałej zabawy. Poprawa humoru zapewniona:)

OPIS PRZEDSTAWIENIA STAND-UP

Występy Wojciecha Cejrowskiego trwają tyle, co dobry seans kinowy – prawie 2 godziny.
Na pustej scenie jedynie mikrofon i WC. Za plecami ekran i zdjęcia z projektora – jako dekoracje i rekwizyty. Samotny człowiek z mikrofonem, który zapewnia Państwu ubaw i łzy. Na jego występ można spokojnie zabrać dzieci i babcię, bo WC nie przeklina i nie świntuszy”. (opis z bloga WC)
*****

Reklamy

UWIERZ , ŻE MOŻESZ …

„ Przyleciało małe ziarno nad skaliste góry i wpadło w wąską szczelinę.
Leciało i leciało , coraz niżej i niżej , aż zatrzymało się na dnie skalnego urwiska.
Było tak głęboko , że nie docierało tam ani słoneczne światło , ani wiatr , w którym tańczą drzewa , ani deszcz , który zrasza liście , ani śpiew ptaków.
Było ciemno , smutno i bez perspektyw.
Ziarno pomyślało:
– Nie ma sensu tu rosnąć.

Cóż , będę musiało pożegnać się z życiem zanim ono się zaczęło. Świat jest niesprawiedliwy , dlaczego inne mogły spaść na
żyzną ziemię , na łąkę , lub w lesie , wśród innych drzew , dlaczego ja musiałem właśnie tutaj? Już gorszego miejsca być nie mogło.
No cóż , żegnaj świecie. Konam , zanim zdołałem cię poznać.  –  Powiedziało i skuliło się w sobie.  Stawało się coraz mniejsze i mniejsze,
a gdy już prawie wyschło , usłyszało głos :
– Postanów , że urośniesz. Podejmuj decyzje, nie poddawaj się.
– A przepraszam , jak urosnę? Skąd mam czerpać światło , deszcz , wiatr?  Jak mam rosnąć , skoro tuż nade mną jest skała?
– O to się nie martw.
Nie zajmuj się sprawami , na które nie masz wpływu.
Ty możesz tylko jedno: Postanowić i  nie poddawać się.

I ziarno posłuchało. A kiedy zaczęło kiełkować , puszczać pierwsze pędy , zakorzeniać się i zaprzyjaźniać ze skałami , okazało się , że te,
w cudowny sposób się rozstąpiły.   A może zawsze takie były?

Może ziarno musiało zdecydować, urosnąć, uwierzyć, żeby to zobaczyć?
Zrób krok , nie czekaj , aż okoliczności będą sprzyjające.  Pierwszy krok należy do Ciebie. ZAWSZE!!!”

(z internetu)

Przypowieść dedykuję wszystkim, którzy twierdzą, że nie potrafią nikogo poznać, albo stworzyć
udanego związku, bo :
– są zbyt niscy
– zbyt wysocy
– zbyt brzydcy
– zbyt głupi
– zbyt grubi
– zbyt chudzi
– mają za małe piersi
– krzywe nosy
– krzywe nogi
– są łysi
– nieśmiali..
wymyślają jeszcze sto innych powodów, żeby udowodnić sobie i innym, że
nie potrafią…..nie ze swojej winy , tylko z braku możliwości , albo przez  szczególną ilość uciążliwych przeszkód.
Nikt nie jest idealny.

Przypowieść może trafić również do ludzi , którzy twierdzą , że
nie mogą się rozwijać ,  bo…
i tu wymieniają całą listę przeciwności.
Ktoś mądry powiedział..   zacznij działać, rób to, co teraz  możesz, reszta
możliwości pojawi się z czasem.

WSZYSTKO MOŻNA .. JEŻELI   SIĘ CHCE  I  ROBI  COŚ  W   TYM  KIERUNKU.
POWODZENIA 🙂

****

blog_do_4455556_6567069_tr_strumyk-mnisi-iluzja-optyczna.gif

Nie wszystko widzimy takim, jakie jest naprawdę.

***

Gałczyński do(dla) swojej żony Natalii

List jeńca

Kochanie moje, kochanie,
dobranoc, już jesteś senna –
i widzę Twój cień na ścianie,
i noc jest taka wiosenna.

Jedyna moja na świecie,
jakże wysławię Twe imię?
Ty jesteś mi wodą w lecie
i rękawicą w zimie.

Tyś szczęście moje wiosenne,
zimowe, latowe, jesienne –
lecz powiedz mi na dobranoc,
wyszeptaj przez usta senne:

za cóż to taka zapłata,
ten raj przy Tobie tak błogi?…
Ty jesteś światłem świata
i pieśnią mojej drogi.

Konstanty Ildefons Gałczyński
Stalag Altengrabow, 19 III 1942

00gałczyński, natalia

W NIEWOLI NIENAWIŚCI

Ktoś mądrze powiedział , że jeżeli chce się zostać czyimś
niewolnikiem , należy wyrobić w sobie urazę do tego człowieka.
Wtedy ta osoba będzie nam towarzyszyła we dnie i w nocy.
Wciąż będziemy o niej myśleli , denerwowali się , co nie pozwoli nam spać
w nocy , ani odprężyć się za dnia. Myśli będą nas zatruwały od środka.

Budzisz się – myślisz o osobie , której nienawidzisz.
W ciągu dnia myśli o niej nie pozwalają ci normalnie żyć , skupić się
na przyjemnych sprawach.
Chcesz zasnąć , ale nie możesz , bo myśl o tej osobie oddala sen.

Niejedna osoba chciałaby zabić znienawidzoną przez siebie osobę.
Nie może tego zrobić , więc życzy jej wszystkiego , co najgorsze.
I co się dzieje?

W takich sytuacjach sprawdza się twierdzenie , że życie daje nam to,
czego życzymy innym.

Nienawiść nie zabija osoby nienawidzonej , ale nienawidzącego.
Zabijamy się więc powoli  , każdego dnia , każdą toksyczną myślą o znienawidzonym/znienawidzonej , każdym złorzeczeniem.

Zanim jednak to nastąpi stajemy się zgorzkniali , złośliwi , gderliwi , nie potrafimy cieszyć się życiem.
Czy warto?
Moim zdaniem NIE , ale wiem , że niektórych nie da się przekonać , więc nie próbuję nawet 🙂

**************

12645126le-316x237

wywiadzkotem

Nooo właśśnie , nie bierz przykładu z kota 😉