DWIE STRONY ZDARZEŃ

Usłyszałam ciekawą opowieść. Skróciłam ją, bo detale gdzieś mi umknęły, ale sens zachowałam.
Pewnemu królowi obcięto palec. Twierdził, że to źle. Jego lekarz natomiast, powiedział:
– Może dobrze, może źle, któż to wie?  Król uznał lekarza za głupca, wtrącił go do lochu.
Jakiś czas potem, król pojechał na polowanie. Rdzenni mieszkańcy tego terenu mieli akurat święto, złapali króla, by ofiarować go na ołtarzu dla swoich bogów. Związali go, już mieli podciąć mu gardło, gdy osoba trzymająca nóż powiedziała, że ma tylko dziewięć palców, nie nadaje się na ofiarę, nie jest zbyt dobry, mało wartościowy. Króla wypuszczono. Wtedy przypomniał sobie o swoim lekarzu. Poszedł do lochów, żeby osobiście go przeprosić i wypuścić z więzienia.
– Przepraszam cię-powiedział król- myślałem, że mówisz tak z głupoty, a okazało się, że miałeś rację. Przepraszam cię, że zamknąłem cię w tych kazamatach.
Na to lekarz odrzekł:
– Nie ma za co królu, nie wiadomo, co jest dla nas dobre, a co złe. Gdybyś mnie nie zamknął, byłbym z tobą na polowaniu, a ja mam 10 palców, już bym nie żył.

Opowieść pokazuje, że dopiero po pewnym czasie, czasem nawet pod koniec życia dowiadujemy się, co jest lub co było dla nas dobre, a co złe. Wcześniej reagujemy zbyt emocjonalnie, żeby doszukiwać się głębszego sensu zdarzeń, jakie pojawiają się w naszym życiu i raczej nie jesteśmy jasnowidzami, żeby zobaczyć wcześniej, jak dane zdarzenie wpłynie na całe nasze życie.

Dlatego powinniśmy różne, na początku przykre zdarzenia, sytuacje przyjmować spokojnie, nie oceniać bardzo źle, nie stresować się nadmiernie, bo całkiem możliwe, że  to, co teraz krytykujemy, na pewnym etapie naszego życia może okazać się błogosławieństwem.

safe_image.php

 

(Nie umiem klikać w „lubię to” na waszych blogach. Okienko otwiera się i natychmiast zamyka. Mogę jedynie polubić komentarze. Ma ktoś pomysł na naprawę tego ustrojstwa?)

Reklamy