DWIE STRONY ZDARZEŃ

Usłyszałam ciekawą opowieść. Skróciłam ją, bo detale gdzieś mi umknęły, ale sens zachowałam.
Pewnemu królowi obcięto palec. Twierdził, że to źle. Jego lekarz natomiast, powiedział:
– Może dobrze, może źle, któż to wie?  Król uznał lekarza za głupca, wtrącił go do lochu.
Jakiś czas potem, król pojechał na polowanie. Rdzenni mieszkańcy tego terenu mieli akurat święto, złapali króla, by ofiarować go na ołtarzu dla swoich bogów. Związali go, już mieli podciąć mu gardło, gdy osoba trzymająca nóż powiedziała, że ma tylko dziewięć palców, nie nadaje się na ofiarę, nie jest zbyt dobry, mało wartościowy. Króla wypuszczono. Wtedy przypomniał sobie o swoim lekarzu. Poszedł do lochów, żeby osobiście go przeprosić i wypuścić z więzienia.
– Przepraszam cię-powiedział król- myślałem, że mówisz tak z głupoty, a okazało się, że miałeś rację. Przepraszam cię, że zamknąłem cię w tych kazamatach.
Na to lekarz odrzekł:
– Nie ma za co królu, nie wiadomo, co jest dla nas dobre, a co złe. Gdybyś mnie nie zamknął, byłbym z tobą na polowaniu, a ja mam 10 palców, już bym nie żył.

Opowieść pokazuje, że dopiero po pewnym czasie, czasem nawet pod koniec życia dowiadujemy się, co jest lub co było dla nas dobre, a co złe. Wcześniej reagujemy zbyt emocjonalnie, żeby doszukiwać się głębszego sensu zdarzeń, jakie pojawiają się w naszym życiu i raczej nie jesteśmy jasnowidzami, żeby zobaczyć wcześniej, jak dane zdarzenie wpłynie na całe nasze życie.

Dlatego powinniśmy różne, na początku przykre zdarzenia, sytuacje przyjmować spokojnie, nie oceniać bardzo źle, nie stresować się nadmiernie, bo całkiem możliwe, że  to, co teraz krytykujemy, na pewnym etapie naszego życia może okazać się błogosławieństwem.

safe_image.php

 

(Nie umiem klikać w „lubię to” na waszych blogach. Okienko otwiera się i natychmiast zamyka. Mogę jedynie polubić komentarze. Ma ktoś pomysł na naprawę tego ustrojstwa?)

Reklamy

ŻYJ DLA SIEBIE I DLA INNYCH

3.

„Najlepszym sposobem, by zapewnić sobie przysługi, jest zacząć wyświadczać je innym”. (Napoleon Hill)

Ktoś napisał, że pewna osoba poprosiła go o pomoc, ale jemu nikt nigdy nie pomógł, więc dlaczego on miałby coś zrobić dla obcej osoby.
Zapytałam, o co prosił i kto mu odmówił. Odpowiedział, że nikogo nie prosił, że
sam sobie radzi, więc inni też mogą.
Jeżeli nie prosisz o pomoc, nie dziw się, że nikt Ci nie pomaga, ale to nie
powód, żeby nie pomóc proszącemu. Dobrze, że sam sobie radzisz. Jednak nie każdy to potrafi. Natomiast każdy z nas czasem potrzebuje pomocy, wsparcia.

Niektórzy mili ludzie sami wyszukują sposobności, żeby pomagać i cieszą się, gdy mogą to zrobić.

Jeżeli teraz komuś pomożesz, jeżeli zrobisz to z chęcią, nadejdzie taki czas, że
ktoś pomoże Tobie, może nawet w większej sprawie i więcej wysiłku w to włoży, niż Ty, gdybyś jednak chciał pomóc osobie proszącej.

W odpowiednim czasie, każde dobro do nas wraca, czasem podwojone. Zło również.

Nigdy nie wiesz, kiedy Ty będziesz potrzebował pomocy. Życie lubi zaskakiwać.
Jeżeli siejesz obojętność, jeżeli lekceważysz ludzi i ich potrzeby, nie zdziw się, gdy kiedyś spotkasz się z podobnym odzewem.
Ciężko mi zrozumieć ludzi, którzy odmawiają pomocy innym, a tym bardziej, gdy robią to bez konkretnego powodu, ot tak, bo oni sobie sami radzą, więc inni też powinni.

Niby każdemu wolno tak myśleć, ale jaki byłby nasz świat, gdyby każdy myślał tylko o sobie?

MOŻESZ ZASIAĆ WŁASNE SZCZĘŚCIE

(2)

 Z nasiona pomidora zawsze wyrasta krzak pomidora, a nie drzewo brzoskwiniowe.
Zastanów się przez chwilę nad tą kwestią. Prawa Wszechświata sprawiają, że w odpowiednim momencie otrzymujemy dokładnie to, co zaprogramowaliśmy w naszych umysłach”.(Napoleon Hill)

Prawda jest taka, że co zasiejemy, to zbierzemy. Siejemy miłość, przyjaźń, dobre myśli, pomagamy, jesteśmy cierpliwi, wybaczamy, naprawiamy, wtedy nasze zbiory są pomyślne, a my jesteśmy szczęśliwi. Jeżeli siejemy kłótnie, brak wybaczenia, strach, złość, nienawiść, zawiść,
zazdrość, pazerność, nie liczmy na dobre zbiory, nie liczmy na życiowe sukcesy, bo nawet jeżeli komuś się uda, sukces i szczęście będą krótkotrwałe.
Niczego dobrego nie zbierzesz ze złych myśli i czynów, bo gdy siejesz chwasty, zbierasz chwasty.

Niby całkiem proste i oczywiste, a wielu wybiera złość, zemstę i inne negatywy, nie myśląc o tym, że sieją zło, więc i zło zbiorą. Czasem ktoś jest dobry dla innych, ale źle myśli o sobie, nie docenia siebie, nawet nienawidzi siebie. To przedkłada się na jego życie. Jak możemy kochać innych, jeżeli nie kochamy siebie?

Co dzisiaj zasiejesz, to jutro zbierzesz. Zasiej własne szczęście 🙂

Nie wiesz, od czego zacząć?
Zacznij od uśmiechu, od pozytywnego nastawienia :)

Jest wiele naprawdę wartościowych książek, z których można skorzystać.

Dobrym przykładem są książki Napoleona Hilla. Polecam jedną z nich.