NASZA BYŁA CISZA

Nie zamieniliśmy ani jednego słowa.
Nie wymieniliśmy pojedynczego dotknięcia dłoni.
Nigdy nie stała tak blisko, bym mógł uchwycić jej zapach..
Nie zaszło między nami nic bezpośredniego — fizycznego-tylko
te odległe spojrzenia… I jeszcze coś w duszy, o czym
wtedy nie wiedziałem i nigdy wcześniej nie słyszałem.
Coś takiego, na co żaden z białych języków nie ma nazwy,
a Indianie mówią o tym Tchnienia. Zostaliśmy związani.
Węzłem Mocy. Siłą Tchnień, które przepłynęły między nami.
Była jedyną osobą w wiosce, z którą nie zamieniłem ani słowa,
bo nie musiałem — nam wystarczało milczenie.I było bardziej
wymowne od słów. Ze wszystkimi innymi rozmawiałem, śmiałem się, klepałem po
plecach, jadłem, polowałem-ona była z tego wyłączona.
Nasza była cisza”.
(Wojciech Cejrowski-RIO ANAKONDA)
*****
Podczas czytania przypomniała mi się moja własna, bardzo podobna historia.
Cudowne uczucie, nieziemskie. Wydaje mi się, że niewiele osób doświadczyło
czegoś podobnego.

*****

Polecam spotkania z Wojciechem Cejrowskim. Prawie 2 godziny śmiechu, pouczających historyjek, wspaniałej zabawy. Poprawa humoru zapewniona:)

OPIS PRZEDSTAWIENIA STAND-UP

Występy Wojciecha Cejrowskiego trwają tyle, co dobry seans kinowy – prawie 2 godziny.
Na pustej scenie jedynie mikrofon i WC. Za plecami ekran i zdjęcia z projektora – jako dekoracje i rekwizyty. Samotny człowiek z mikrofonem, który zapewnia Państwu ubaw i łzy. Na jego występ można spokojnie zabrać dzieci i babcię, bo WC nie przeklina i nie świntuszy”. (opis z bloga WC)
*****

Reklamy

W SIECI INWIGILACJI..

 

   Założona w 2011 roku przez dwóch studentów firma opracowała oprogramowanie
o nazwie Face++. jedno spojrzenie jego użytkownika wystarczy, aby otworzyło mu
ono drzwi, skontrolowało bilet na przejazd albo autoryzowało kredyt
w banku internetowym.(…)
W Chinach Face++ można spotkać prawie wszędzie, używa go ponad pół miliarda ludzi,
płacąc za zakupy w internecie – albo za skrzydełka w KFC. A jego możliwości
są jeszcze większe – oprogramowanie ma bowiem dostęp do państwowych baz danych,
w których znajdują się zdjęcia 1,3 miliarda osób.(…)
Face++ już od dawna rozpoznaje twarze z większą skutecznością niż człowiek.
Xie Yinan wyjaśnia, że program może obsługiwać sieci nadzoru, w których liczba
kamer dochodzi do 100 000 . Łatwo więc ustalić odpowiedzi na pytania
w rodzaju : kto to jest? Gdzie jest? Dokąd idzie? Nie ulega wątpliwości: twórcy
nie przestaną pracować nad swoim systemem , dopóki nie będzie potrafił skanować
w czasie rzeczywistym wszystkich 600 milionów kamer monitoringu, które mają być
zainstalowane w Chinach.(…)

Od początku 2018 roku policjanci noszą okulary
z funkcją rozpoznawania twarzy, przypominające Google Glass. (…)
Eksperci przypuszczają, że w kraju, w którym zarejestrowanych jest 1,4 miliarda
telefonów komórkowych, iFlytek, oprogramowanie do rozpoznawania głosu, każdego
dnia skanuje co najmniej 834 miliony użytkowników. Tyle bowiem wynosi liczba klientów China Mobile, największego operatora sieci komórkowej na świecie, a przy tym
współwłaściciela iFlitek. To sukces- ta technologia potrafi rozpoznać i nagrać
pojedynczy głos w samochodzie pełnym pasażerów albo w zatłoczonym pomieszczeniu –
– głosi dumnie przedsiębiorstwo w swoim komunikacie.
(…)
Już w tym roku iFlytek ma zostać wbudowany do kilkuset tysięcy samochodów
jako asystent mowy. Tym sposobem w Chinach wypełni się kolejna luka w mechanizmie
nadzoru. Wkrótce już nic nie będzie tajne. Dane na temat stanu zdrowia,
zachowania zakupowe, orientacja seksualna, opracowane na podstawie GPS profile
przemieszczania się, uczestnictwo w nabożeństwach, a w przypadku Chińczyków nawet
genetyczny odcisk palca – śledczy zasysają z urzędów, organizacji lub przedsiębiorstw
ponad 100 cech charakterystycznych i na ich podstawie tworzą obszerne profile
w tak zwanej policyjnej chmurze. Chodzi tutaj o system identyfikowania
i monitorowania osób, które swoim zachowaniem odbiegają od norm, w tym takie
o ekstremalnych poglądach. (…)
Policyjna chmura przeżera się niczym robak przez bliższe i dalsze otoczenie
podejrzanego po to , aby zdemaskować jego wspólników.
Kto częściej niż dwa razy spędza noc w tym samym hotelu, co X?
Kto jeździ tym samym pociągiem?
(…)
Antyrządowa demonstracja?
Siły porządkowe rozpędziłyby ją ,zanim zdążyłaby się ukształtować.

ILE PUNKTÓW RUJNUJE ŻYCIE?
Nikt nie zna swojego osobistego czynnika ryzyka. Ale zaczyna się domyślać,
jaki on jest, jeśli z rożnych powodów nie może wynająć pokoju w hotelach, odmawia
mu się podłączenia do internetu albo od lat nie awansuje w pracy. Niepewność ta
zostaje rozwiana po uruchomieniu ostatniego trybiku w procesie tworzenia
idealnej dyktatury myśli. System Wiarygodności Społecznej to w zasadzie
nic innego jak serwis zbierający opinie – jak Yelp, Google, czy TripAdvisor.
Z tą tylko różnicą, że ocenie podlegają ludzie. – O, tutaj odciągnięto mi
kilka punktów. W sumie pięć. Raz za to, że przechodziłem przez ulicę na
czerwonym świetle. Ale patrz tutaj: w pracy dostałem naraz aż 20 punktów – mówi
Zhang Jiang, wpatrzony w kartkę. Ten 42- latek odebrał właśnie w Urzędzie
do Spraw Obywatelskich w Rongcheng wyciąg ze swojego konta społecznościowego,
który musi przedłożyć szefowi, aby otrzymać awans.
Każdy z mieszkańców otrzymuje na start kapitał początkowy w wysokości 1000 punktów,
których z czasem przybywa lub ubywa. Był zamieszany w bójkę?
Punkty zostały potrącone. Kupił zdrowe produkty z Chin? Zawartość konta rośnie.
Osiągnięcie 1400 punktów oznacza najlepszą ocenę w tym specyficznym ” programie
lojalnościowym”.
Tak jak agencje ratingowe ustalają poziomy zaufania w sferze finansowej,
tak samo państwo chińskie nadaje najbardziej tego godnym obywatelom
status „AAA” , ” AA”, „A”.
Ludzie, którzy otrzymali takiej klasy identyfikator , dostają preferencyjne kredyty,
lepsze świadczenia socjalne, wizę na zagraniczną podróż albo łatwiej jest im ubiegać
się o pozwolenie na podjęcie studiów wyższych. Ale w przypadku kategorii „C”
robi się ciężko: taka osoba znajduje się na innej liście, musi liczyć się
z regularnymi kontrolami policyjnymi. Kto spadnie poniżej 600 punktów, otrzymuje
status „D”. „D” jak do niczego. Bez zdolności kredytowej, bez szans na zrobienie
kariery. I zapewne także bez przyjaciół oraz rodziny, ponieważ ich perspektywy
również podlegają pogorszeniu, jeśli mają w swoim otoczeniu taką czarną owcę.
Obecnie system przechodzi testy w takich miastach modelowych ,  jak
Rongcheng, ale od 2020 roku każdy ma być zarejestrowany w tym najlepszym w dziejach
ludzkości mechanizmie kontroli społeczeństwa. „Nie ma już gdzie się ukryć” – napisał
YouShanDaBu we wpisie na blogu, wkrótce usuniętym przez cenzurę. „Jeśli
zetkniesz się z „reakcyjną” ideologią, niebawem otrzymasz zaproszenie na rozmowę
do ” policji myśli”. Twoje możliwości wyboru :Idź swoją drogą albo przestań
myśleć. Większość decyduje się na tę drugą. Czy masz coś do ukrycia? W Chinach
odpowiedź brzmi „Nie” – bo nie ma już niczego, co dałoby się ukryć…

Świat Wiedzy 5/2018
***********

Jestem w lekkim szoku. Inwigilacja zupełna, niewolnictwo XXI wieku, ludzie bez
praw do własnych poglądów..myśli nawet. A to zapewne jeszcze nie koniec, bo
co dzieje się na policji i jak pomagają podejrzanym zrozumieć, że są
w błędzie, że powinni być ślepo posłuszni wiedzą tylko ci, którzy to przeżyli.

Okazuje się , że sztuczna inteligencja pomaga programować  żywych ludzi.
Dobrze, że w czasach PRL-u nie było
takiej techniki w Polsce, bo niewolnictwo mogłoby się nigdy nie skończyć, chociaż,
ja, jako dziecko i nastolatka nie odczuwałam żadnej presji. Rodzice zabronili mi
opowiadać koleżankom o tym, co mówi się w domu i o regularnym słuchaniu
Radia Wolna Europa. Co prawda, kolejki były okropne, ubrania szaro bure,  trzeba było uważać na
sąsiadów kapusiów, ale dało się żyć. Teraz przy takiej inwigilacji, jak w Chinach,
życie może okazać się udręką. Wyboru za bardzo nie ma . W tym wypadku uciekać
albo wytrzymać i męczyć się. Jedno i drugie nie jest łatwe, bo żeby wyjechać za granicę trzeba postarać się o kategorię „A”, a to trudne dla zdrowo myślącego człowieka, który nie ma charakteru niewolnika i nie pozwala się tresować. Oby nas to nigdy nie spotkało.

*****************

10299974_1584524168437549_7081914999658932720_n-300x300

Dalajlama1-316x237

UWIERZ , ŻE MOŻESZ …

„ Przyleciało małe ziarno nad skaliste góry i wpadło w wąską szczelinę.
Leciało i leciało , coraz niżej i niżej , aż zatrzymało się na dnie skalnego urwiska.
Było tak głęboko , że nie docierało tam ani słoneczne światło , ani wiatr , w którym tańczą drzewa , ani deszcz , który zrasza liście , ani śpiew ptaków.
Było ciemno , smutno i bez perspektyw.
Ziarno pomyślało:
– Nie ma sensu tu rosnąć.

Cóż , będę musiało pożegnać się z życiem zanim ono się zaczęło. Świat jest niesprawiedliwy , dlaczego inne mogły spaść na
żyzną ziemię , na łąkę , lub w lesie , wśród innych drzew , dlaczego ja musiałem właśnie tutaj? Już gorszego miejsca być nie mogło.
No cóż , żegnaj świecie. Konam , zanim zdołałem cię poznać.  –  Powiedziało i skuliło się w sobie.  Stawało się coraz mniejsze i mniejsze,
a gdy już prawie wyschło , usłyszało głos :
– Postanów , że urośniesz. Podejmuj decyzje, nie poddawaj się.
– A przepraszam , jak urosnę? Skąd mam czerpać światło , deszcz , wiatr?  Jak mam rosnąć , skoro tuż nade mną jest skała?
– O to się nie martw.
Nie zajmuj się sprawami , na które nie masz wpływu.
Ty możesz tylko jedno: Postanowić i  nie poddawać się.

I ziarno posłuchało. A kiedy zaczęło kiełkować , puszczać pierwsze pędy , zakorzeniać się i zaprzyjaźniać ze skałami , okazało się , że te,
w cudowny sposób się rozstąpiły.   A może zawsze takie były?

Może ziarno musiało zdecydować, urosnąć, uwierzyć, żeby to zobaczyć?
Zrób krok , nie czekaj , aż okoliczności będą sprzyjające.  Pierwszy krok należy do Ciebie. ZAWSZE!!!”

(z internetu)

Przypowieść dedykuję wszystkim, którzy twierdzą, że nie potrafią nikogo poznać, albo stworzyć
udanego związku, bo :
– są zbyt niscy
– zbyt wysocy
– zbyt brzydcy
– zbyt głupi
– zbyt grubi
– zbyt chudzi
– mają za małe piersi
– krzywe nosy
– krzywe nogi
– są łysi
– nieśmiali..
wymyślają jeszcze sto innych powodów, żeby udowodnić sobie i innym, że
nie potrafią…..nie ze swojej winy , tylko z braku możliwości , albo przez  szczególną ilość uciążliwych przeszkód.
Nikt nie jest idealny.

Przypowieść może trafić również do ludzi , którzy twierdzą , że
nie mogą się rozwijać ,  bo…
i tu wymieniają całą listę przeciwności.
Ktoś mądry powiedział..   zacznij działać, rób to, co teraz  możesz, reszta
możliwości pojawi się z czasem.

WSZYSTKO MOŻNA .. JEŻELI   SIĘ CHCE  I  ROBI  COŚ  W   TYM  KIERUNKU.
POWODZENIA 🙂

****

blog_do_4455556_6567069_tr_strumyk-mnisi-iluzja-optyczna.gif

Nie wszystko widzimy takim, jakie jest naprawdę.

***

Gałczyński do(dla) swojej żony Natalii

List jeńca

Kochanie moje, kochanie,
dobranoc, już jesteś senna –
i widzę Twój cień na ścianie,
i noc jest taka wiosenna.

Jedyna moja na świecie,
jakże wysławię Twe imię?
Ty jesteś mi wodą w lecie
i rękawicą w zimie.

Tyś szczęście moje wiosenne,
zimowe, latowe, jesienne –
lecz powiedz mi na dobranoc,
wyszeptaj przez usta senne:

za cóż to taka zapłata,
ten raj przy Tobie tak błogi?…
Ty jesteś światłem świata
i pieśnią mojej drogi.

Konstanty Ildefons Gałczyński
Stalag Altengrabow, 19 III 1942

00gałczyński, natalia