HISTORIA MIŁOSNA

Jarek zakochał się w Magdzie kilka dni po  jej ślubie i tydzień przed swoim własnym.
Na jej widok zabłysnęły iskierki w jego oczach.

Przygotowania do ślubu trwały w najlepsze. Nie mógł się na niczym skupić. Myślał tylko o zielonookiej ślicznej szatynce z promiennym uśmiechem.
Z pewnym wahaniem powiedział-TAK na ślubnym kobiercu.

Kolejne miesiące były szukaniem.
Szukaniem zielonookiej. Dziesiątki razy siedział w miejscu, gdzie się poznali, gdzie przegadali kilka godzin.
Nie potrafił powiedzieć żonie, że kocha inną. Walczył ze sobą, ze swoim uczuciem, ale
nie mógł zapomnieć o kobiecie, którą zobaczył jeden jedyny raz.
Mijały miesiące i lata. Zdawało mu się, że jej obraz zaczął się zacierać w jego głowie.

Szedł z córką na plac zabaw. Oboje radośnie podskakiwali. Cały czas coś  mówiło mu, żeby się odwrócił. Przeczucie było tak silne, że zrobił to.

Stanął jak wryty.

Magda, zielonooka szatynka uśmiechała się promiennie do swojej małej córeczki, w różowej sukience i lakierowanych bucikach. A może do niego? Musiał śmiesznie wyglądać, gdy podskakiwał w krótkich spodenkach. Co ona mogła o nim pomyśleć?
Siedzieli na ławeczce przed fontanną. Obie dziewczynki bawiły się radośnie.
Patrzył na córeczkę, ale raz po raz topił też wzrok w zieleni oczu piękności, która siedziała obok niego.
Musiał zacząć rozmowę, żeby móc patrzeć na nią bez skrępowania.
Miał jej tyle do powiedzenia. Miesiącami rozmawiał z nią w wyobraźni, a raczej z jej wizerunkiem w jego głowie. Teraz była obok niego. Próbował powstrzymać drżenie całego ciała, gdy śmiejąc się, dotknęła jego ramienia.

Pomyślał, że zrobiła to specjalnie, że chciała go dotknąć. Jej oczy mówiły-KOCHAM CIĘ, ale może tylko mu się  zdawało? Może chciał zobaczyć miłość w jej oczach? Mąż rzucił ją po porodzie. Była sama, on żonaty. Gdyby wtedy wiedział, gdyby miał więcej odwagi nie ożeniłby się. Teraz spełniłoby się jego marzenie. Byłby szczęśliwy.
Wrócił do domu. Cała noc była nią.
Myślał o niej wprost maniakalnie. Nie wiedział co się z nim dzieje. Miał wspaniałą żonę, córeczkę, ułożone życie. Nie chciał tego zniszczyć. Nie chciał zawieść żony, ale zielonooka była dla niego, jak anioł z nieba, któremu chciał poświecić życie, każdą chwilę swojego istnienia, bo każda chwila obok niej była szczęściem w jego sercu.
Nie miał apetytu, niewiele spał, płakał.
Zawsze uważał się za dojrzałego i odpowiedzialnego faceta. Był dumny ze swojej rodziny, kariery, osiągnięć.
Teraz jednak oddałby wszystko, co miał za możliwość bycia obok niej. Za pozwolenie na patrzenie w jej oczy, za jej bliskość.

Zrobiłby to, rzuciłby wszystko, gdyby nie jego mała królewna, jego kochana córeczka. Gdy spojrzał na nią, pomyślał, ile mógłby jej zrobić krzywdy, odchodząc. Wolał sam cierpieć. Dla niej został. Dla niej poświęcił swoje szczęście, swoje serce i duszę.

***

Pomyślałam, że gdyby człowiek wiedział, co może się stać za kilka lat, zrobiłby o wiele mniej błędów. Z drugiej strony, jeżeli przysięgam komuś dozgonną miłość, a nie mam jej w sercu, jestem nieuczciwa nie tylko wobec osoby, która stoi przede mną, ale również wobec siebie.
Warto czasem zastanowić się, poczekać. Nie podejmować życiowych decyzji, gdy mamy jakiekolwiek wątpliwości.

Znam osoby, które pobierały się tylko dlatego, że nie chciały być same, żeby ludzie nie wytykali ich palcami, bo trzydziestka lub czterdziestka  minęła, ich znajomi mieli już dzieci, a oni ciągle sami. Trafił się ktoś, czasem nieodpowiedni, ale rodzina naciskała, więc się zdecydowali. Po pewnym czasie zakochiwali się z wzajemnością, ale niestety nie we współmałżonkach.

Życie potrafi zaskoczyć. Warto być cierpliwym.

Co zrobiłabym na miejscu Jarka? Nie wiem. Kobieta nie zostawia swojego dziecka. Gdy odchodzi zabiera dzieci ze sobą. Rzadko sąd przyznaje opiekę nad dzieckiem ojcu.

parazak

14 uwag do wpisu “HISTORIA MIŁOSNA

  1. Zawsze żałujemy to czego nie zrobiliśmy.Mi się tak zdarza.z tchórzostwa. Gdyby się nie ożenił to by myślał co by było gdyby. A jak by nie poszedł z córcią na plac zabaw to mógł nie spotkać swojej miłości. Żyć ze świadomością że miłość życia będzie miała innego go dopiero droga przez mękę. Pozdrawiam Barbarę.

    Polubienie

    1. Masz rację. Wszystko mogło się zdarzyć, możemy tylko gdybać. Mógł spotkać ją wcześniej, albo nie spotkać w ogóle. Mógł żałować, że się nie ożenił. Niespodzianki chodzą po ludziach. Mimo wszystko miłość jest cudownym uczuciem. Również pozdrawiam:)

      Polubienie

        1. A co masz do stracenia? Mężczyzna nie powinien skarżyć się na swój wiek, tylko robić to, co uważa za słuszne. Szczęście i miłość nie zależą od wieku. Każdy ma do nich prawo. Miłego dnia 🙂

          Polubienie

  2. Jak nie kocha żony to dziecko tak samo odczuje. Nieszczęśliwi rodzice nie dają dziecku szczęścia. Dziecko kiedyś odejdzie na swoje a stracona miłość nie powróci. Gdybyś wiedziała czym jest miłość , wiedziała byś jak postąpić w każdej sytuacji. Za miłością poszłabym na koniec świata. Nie rezygnuj jak ją poczujesz , ponieważ jak wyprzesz się miłości niechybnie kiedyś pożalujesz. On też pożałuje. Może już żałuje.

    Polubienie

    1. Misiu, nieszczęśliwy człowiek nikogo nie uszczęśliwi. Z tym się zgadzam, ale gdy mamy do czynienia z uczuciami, nic nie jest takie proste, jak może się wydawać. Wybór między byciem z kobietą, a wychowywaniem własnego dziecka nie jest prosty. Człowiek musi walczyć z sobą samym, a do końca nie będzie wiedział, czy zrobił słusznie. Dlatego nie oceniałabym takich ludzi zbyt surowo. Może lepiej w ogóle nie oceniać, tylko współczuć?

      Polubienie

  3. Może sobie jedynie pomarzyć, bo nie wiadomo jest, jakby wyglądało szczęście z tą drugą: może jest gorsza od żony? Pierwsze spojrzenie, znaczy oczarowanie — to nie miłość, bo prawdziwa potrzebuje czasu, a nie kilku chwil. Wszystko znika z czasem.
    Miłego dnia, Basiu 🙂

    Polubienie

    1. Nigdy nie zakochałam się od pierwszego wejrzenia, ale niektórzy twierdzą, że taka miłość istnieje. Nie wiem, nie znam się:) Natomiast, zgadzam się z tym, że nie wiadomo, jak wyglądałoby życie Jarka, gdyby odszedł do zielonookiej. Życie dość często pokazuje nam, że pozory mylą. Dziękuję Maju, Tobie również życzę pięknego dnia 🙂

      Polubienie

      1. 🙂 wzajemnie.
        Wiesz, kiedyś zastanawiałam się jakby wyglądało spotkanie z moją (może nie pierwszą) miłością, ale doszłam do wniosku, że szkoda czasu na gdybania. Nie cofnę czasu, nie zmienię przeznaczenia. Życie jest za krótkie, by zatapiać się w rozmyślaniach „co by było, gdyby”. Trzeba iść za ciosem i nie oglądać się wstecz. Tak, jak wcześniej zaznaczyłam: nie ma, i nie będzie zakochania się od pierwszego wejrzenia. To tylko fantazja młodych l niedojrzałych ludzi, ale cóż — taki już urok młodości 😀

        Polubienie

        1. Nie lubię gdybać, więc nie robię tego. Jest, jak jest. Pewnych rzeczy cofnąć się nie da. Ważne, żeby żyć teraźniejszością, cieszyć się tym, co się ma i sprawiać sobie różne przyjemności. Życie jest piękne, tylko nam często brak rozumu, żeby z tego piękna skorzystać. Miłego popołudnia Majeczko 🙂

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s