ZEMSTA NIE JEST SŁODKA

Zapiekłe w złości kobiety to bardzo częste zjawisko.
(Ja bym tę zdzirę upiekła, ja bym ją zabiła, a niech jej teraz
wszystko nie wyjdzie. I w ogóle niech ich razem szlag trafi
za moją krzywdę… )
Od takich ludzi powinno się uciekać z krzykiem. Może dziwić, że z taką
panią w ogóle ktoś był i wytrzymywał. No, chyba że był taki sam jak ona.

Katarzyna Miller

Moim zdaniem…
Osoby, które przeżyły zdradę, wiedzą jak to boli, wiedzą jakie to uczucie,
gdy było się dla kogoś dobrym, gdy wiele się dla tego kogoś poświęcało, a
w zamian otrzymało się zdradę, łzy, rozczarowanie.
Nic jednak nie usprawiedliwia złorzeczeń.

Trzeba pamiętać, że nie ta zdzira go zabrała, tylko on zdradził, on odszedł.
Gdyby nie ona, znalazłaby się inna, bo on tak chciał, bo on nie chciał już
osoby, z którą do tej pory był.

Znam osoby, które przez całe miesiące są prześladowane przez byłe kobiety.
Takie terrorystki mają ułatwione zadanie, bo internet sprawia, że
macki ich zazdrości i chęć zemsty sięgają bardzo daleko.
Dochodzą do mnie wiadomości o kobietach, które piszą wiadomości
do wszystkich znajomych na fb człowieka, który je zostawił. Posuwają się
nawet do zapisywania swojego numeru telefonu, żeby potem dać upust
swojej fantazji w niszczeniu byłego ukochanego. Są niestety osoby, które wierzą
mściwym osobom, podając wiadomości dalej.

Zastanawia mnie, co taka osoba chce uzyskać, przez oczernianie byłego
partnera, kochanka, przyjaciela?
Chyba nie myśli, że mężczyzna do niej wróci?
Przypuszczam, że życie z taką złośliwą osobą nie było
łatwe, więc człowiek nie myśli o powrocie, bo to oznaczałoby zgodę
na dalsze złośliwości, wypominanie, kontrolowanie itp.

Temat bardzo oklepany, ale takie sytuacje zdarzają się bardzo często.
Może któraś z pań zastanowi się nad swoim postępowaniem, zanim uprzykrzy
komuś życie, czym dobitnie pokaże, że mężczyzna nie popełnił błędu, porzucając ją.

Kto wie, może za zakrętem czeka ktoś inny bardziej odpowiedni dla Ciebie?
Zemsta może sprawić, że nie zauważysz swojego szczęścia, gdy stanie na Twojej drodze,
bo będziesz zajęta niszczeniem komuś nerwów i zdrowia.
Życie stara się rekompensować nam różnego rodzaju niepowodzenia.
Wiem coś o tym.
Zdrada boli, ale to nie koniec świata. Może się okazać,
że ta zdrada była dla Ciebie początkiem czegoś lepszego. Chociaż w bólu i smutku
trudno zauważyć zalążek czegoś pięknego, z czasem zrozumiesz, że życie ułożyło dla Ciebie inny scenariusz. Może lepszy?

Według mnie mściwe kobiety same siebie poniżają, gdy piszą i dzwonią do znajomych swoich eks facetów.

Z takich problemów kobieta powinna wychodzić z godnością.

 

(Dla Heleny)
Pozdrawiam:)

 

27 uwag do wpisu “ZEMSTA NIE JEST SŁODKA

  1. Jestem pierwszy!! JAK mnie zostawiła to 2dni zapiłem a następnie pojechałem do kumpli na piwo żeby obgadać zołze i na tym się skończyło a baby szukają zemsty. Najlepiej by zabiły, otruły, posiekały na drobno. Ty Barbarcia chyba taka nie jesteś? Pozdrówka i bużki.

    Polubienie

    1. Oli, jakie baby? Kobiety.
      Tak, niektóre kobiety, gdy zostaną zdradzone zieją chęcią mordu. To błąd ale nic na to nie porodzimy. Najlepiej uciekać od takich kobiet, czy mężczyzn. Złośliwość nie jest cechą, którą chciałabym widzieć u osoby z którą się zadaję. Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  2. Przepraszam Barbarciu nie miałem na myśli Ciebie tylko te które zdradzają i uciekają. Te są babami. Bywało że tęskniłem za nią to tak mimo zdrady. Pomyślisz głupi fagas i może masz rację lecz jak żyje się z kimś tyle lat a nagle go braknie jest się w stanie wybaczyc i zdrady i nie tylko. Dopiero teraz wiem że sam powinienem był wcześniej uciec.

    Polubienie

    1. Oli nie ma znaczenia, na kogo mówisz baba. Kobieta jest kobietą, mimo wszystko. Nie, nie uważam, że jesteś głupim fagasem. Ludzie czasem tęsknią za najgorszymi typami, bo spędzili z nimi szmat czasu i przecież nie zawsze było źle, kiedyś się kochali. Przynajmniej tak im się wydawało. I ja w pewnym momencie zdałam sobie sprawę z tego, że mądrzej bym się zachowała, gdybym wcześniej odeszła od zdradzającego męża. Jednak ważne, że w ogóle to zrobiłam. Lepiej późno niż wcale 🙂

      Polubienie

      1. Odchodzenie nie jest proste. Jesteś bardzo wyrozumiała i dobra. Kiedys braliśmy ślub z miłości , nigdy bym nie pomyślał że tak skończy się nasz związek. Wiesz co czuje zdradzony ponieważ byłaś w takiej samej sytuacji. Życzę Ci jak najlepiej. Pozdrówka.

        Polubienie

          1. Potwierdzam Barbarciu. Dlatego dziwię się że tak długo się męczyłem. Teraz jakby ktoś zdjął ze mnie wielki ciężar. Pozdrówka i romantycznego dnia.

            Polubienie

            1. Oli miałam podobne odczucia. Człowiek zwleka ze zmianami, czasem z lenistwa, czasem z głupoty, ale gdy już postanowi i zrobi ten pierwszy krok, zauważa, że jest lepiej, że tak mogło być wcześniej, że życie trzeba sobie umilać, bo cierpiętnictwo nikomu szczęścia nie przynosi. Również pozdrawiam 🙂

              Polubienie

  3. Kiedy człowiek jest zraniony to naturalne, że czuje złość i agresję…i czasem nad nimi nie panuje. Wiele osób tak ma, niezależnie od płci. Nie lubię takiego uogólniania, że to kobiety są mściwe. Spotkałam w życiu sporo pełnych nienawiści i resentymentu mężczyzn.
    A obwinianie kochanki męża jest u nas zakodowane kulturowo-wiele razy dyskutowałyśmy o tym z dziewczynami na moim blogu. To jest kwestia podwójnych standardów i patriarchatu-ZAWSZE winna jest kobieta, czy sama zdradza (dziwka!), czy mąż z nią zdradził (z dziwką!)
    Oczywiście, że jak ktoś nas zrani to jest to tylko i wyłącznie jego wina. Oczywiście, że zdarzają się mściwe i groteskowo postępujące kobiety. Ale zdarzają się też tacy mężczyźni. To naprawdę nie ma płci!Po prostu jak facet się awanturuje to „zakochany”, a jak kobieta to „wariatka”. Tymczasem wszyscy bywamy irracjonalni.
    To co ważne to nie pozwolić złym emocjom nami zawładnąć-bo wszyscy ich doświadczamy, wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Ale złe emocje niszczą przede wszystkim nas samych, dlatego to takie ważne żeby pracować nad sobą i pozbyć się ich…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Oczywiście, że nie tylko kobiety są mściwe, ale miałam powód, żeby pisać w ten sposób. To dotyczy konkretnych osób. Jakiś czas temu pisałam o mężczyźnie, który szantażował kobietę, twierdząc, że ją kocha. Teraz padło na kobiety, bo temat wiąże się z kobiecymi wybrykami. Zdrada boli, wiem o tym, bo sama byłam zdradzana, ale mszczenie się do niczego nie prowadzi. Można nie panować nad emocjami, do pewnego momentu. Gdy ktoś prześpi się z problemem, powinien szukać ukojenia, nie obmyślać zemstę, bo gmerając w ranie, bardziej cierpi.

      Nie wiem, dlaczego kobiety pozwalają wmawiać sobie, że są winne. Wychowanie wychowaniem, ale w pewnym wieku, człowiek ma już swoje doświadczenia, powinien zacząć myśleć, nie pozwalać, żeby inni robili z niego ofiarę, żeby wmawiali mu winy niepopełnione. Czasem nikt nie jest winny. Miłość przychodzi w pewnym momencie i przewraca ludziom życie do góry nogami. Z pewnymi rzeczami trzeba się po prostu godzić. To nie jest łatwe, nikt nie mówił, że jest, ale takie jest życie.

      Wiem, że dobrze radzi się innym, inaczej wygląda zdrada, gdy sami ją przeżywamy, ale życie wciąż nas doświadcza, wciąż uczy. Takie ekstremalne sytuacje są momentem, gdy widzimy jakie efekty daje praca nad emocjami, praca nad sobą.

      Polubione przez 1 osoba

    1. Sagula atakowanie kochanki nie polepszyłoby Twojego samopoczucia, Nie rozumiem dlaczego większość kobiet skupia się na kochance, zamiast na zdradliwym mężu. Mężowi wybaczają, kochance nie. Same sobie szkodzą, bo po pierwszej kochance przychodzi druga, czasem trzecia itd.

      Polubienie

  4. Jeśli się mocno kocha, wierzy i ufa, zdrada zaboli; bo przecież nie tak miało być. Na szczęście — zamiast się mścić, najlepiej zrobić klin klinem. Można iść z kimś do łóżka — lecz nie koniecznie :)). W moim przypadku było poznanie kogoś innego, taniec z nim, bo leczy serce i uspokaja. Jednak ludzie zawistni tego nigdy nie pojmą, ponieważ nie pozwala im na to chora duma. Tak, chora duma doprowadza do takich zachowań.
    Miłego dnia, Basiu 🙂

    Polubienie

    1. Majeczko, jeżeli naprawdę się kocha, wtedy inna osoba nie za bardzo nas interesuje. Liczy się tylko ta jedna jedyna. Potem można się pocieszyć, jakoś zagłuszyć ból, ale nigdy ze złości, z chęci zemsty, tylko z potrzeby serca. Jednak na to potrzebny jest czas. I nie wiem, czy uczucie będzie tak głębokie, bo z perspektywy czasu odnoszę wrażenie, iż taka prawdziwa, głęboka Miłość może się już nie powtórzyć.

      Tak-chora duma, to jest coś, co często przeszkadza w normalnym życiu. Ja bym powiedziała, że takie osoby mają zgniłe serca, bo niszczą kogoś, kogo (jak im się zdaje) kochają. Może w ogóle nie potrafią kochać albo nie wiedzą, czym jest prawdziwa Miłość. Przyjemnej niedzieli 🙂

      Polubienie

  5. A cóż to jest prawdziwa miłość, Basiu ) Póki gra chemia, póki człek może, ale nie nazwałabym tego miłością, tylko potrzebą. Najważniejsze jest wzajemne poszanowanie, uczciwość i wierność zasadom, lecz… miłość? Ba, miłość ma różne oblicza, bo kochać można jak brata czy siostrę, a inaczej przyjaciela czy rodziców. Wybacz, jeśli urażę… nie zmienię swojego nastawienia względem dziwnej miłości. Najważniejszą sprawą jest pokochać samego siebie, by potem pójść dalej. Kto siebie nie lubi, zawsze, ale to zawsze będzie szukał winy w drugiej osobie, bo właśnie chora duma im na to nie pozwoli, aby nas zdradzano. I nie można nazwać tego uczucia pychą. Pokochaj siebie, a wtedy będą kochać ciebie.
    Mogą się inni ze mną nie zgodzić — każdy ma prawo do własnego zdania — ja swego nastawienia nie zmienię.
    **

    Polubienie

    1. Majeczko kocham siebie, kocham ludzi i zwierzęta, ale taka prawdziwa Miłość, której najprawdopodobniej nie przeżyłaś, jest czymś niepojętym, czymś enigmatycznym, uczuciem, które trzeba przeżyć, żeby wiedzieć, czym jest. To połączenie czegoś, co mamy w sobie, czegoś, czego nie zniszczy człowiek ani nawet śmierć. Może moje słowa wydają się zbyt górnolotne, ale przeżyłam coś takiego, co wcześniej nie mieściło się w mojej głowie. Mimo wszystko cieszę się, że dane mi było to przeżyć.

      Każdy ma prawo do własnego zdania 🙂

      Polubienie

      1. Przeżyłaś — fakt. Trafiłaś na unikat faceta… i straciłaś.
        Tak, nie przezyłam nic podobnego, bo wciąż trafiałam na nieudaczników lub innych popaprańców. I już od `86 roku żyję sobie samotnie, bez stresów z powodu faceta, lecz nie znaczy, że nie próbowałam :). Wszystko w doopę potłuc. Kiedy o nich pomyslę robi mi się niedobrze.

        Polubienie

        1. Tak Majeczko miałam szczęście spotkać na swojej drodze kogoś wyjątkowego. Niestety śmierć jest dla wszystkich, tylko niektórych zabiera zbyt wcześnie. Mimo to dziękuję Niebu, że doświadczyłam czegoś tak niesamowitego. Wcześniej wierzyłam w Miłość, ale nie wiedziałam, że jest aż tak cudowna. Myślę, że najczęściej dostajemy od Życia to, na co się otwieramy, czego oczekujemy. Ja właśnie tego oczekiwałam. Ty miałaś mniej szczęścia, ale..może w jakiś sposób przyciągamy nieodpowiednie jednostki? Może potrzebne jest odpowiednie nastawienie? Odpowiednie marzenie? Odpowiednie myśli, słowa? Pozdrawiam 🙂

          Polubienie

          1. Być może, Basiu. Ja nie otwieram się na nic. Zbyt duża trauma, i nie chce się już zaczynać od nowa. Dobrze jest, jak jest… Psycholog? Absolutnie nie!
            Miłego dnia 🙂

            Polubienie

            1. Maju mój pierwszy raz też nie był udany, drugi lepszy, trzeci wspaniały, więc wiem, czego chcę. Otwieram się na wszystko, co dobre. Co ma być, to będzie. (Tak kiedyś mówiły stare kobiety, a ja uważałam to za śmieszne). Mój mąż powtarzał, że gdy umrze, powinnam szybko znaleźć sobie jakiegoś faceta, bo samotną kobietę każdy próbuje oszukać i wykorzystać. Dodawał, że facet musi być lepszy od niego. Cały ambaras w tym, że nie ma lepszych. Nie widzę nawet takich, którzy w połowie mieliby taki charakter, takie serce i takie podejście do życia, jakie on miał. Masz rację, że lepiej samej niż użeranie się z jakimś… (nie będę się wyrażała) 🙂

              Polubienie

  6. Cześć Barbarciu ! Tak samo zwleka się z zmianami gdy jest dobrze a może być lepiej. Pomyślałaś już o nowym związku? Okres żałoby chyba minął? Jako kobieta potrzebujesz żeby ktoś Ciebie kochał, dbał. Myślisz czasami o tym? Pozdrówka.

    Polubienie

    1. Cześć Oli:)
      Tak, okres żałoby minął ale żałoba w sercu została. Czy pomyślałam o innym związku? Nie znam nikogo, z kim mogłabym dzielić życie i chyba, na ten czas, nie chciałabym żadnego związku. Samotność czasem jest uciążliwa ale lepsza od związków nieudanych. Pięknego dnia 🙂

      Polubienie

      1. Tak myślałem Barbarciu, boisz się mężczyzn. Uciekasz od związku zeby nie cierpieć. Przyznaj się. A co gdybyś miała kogoś odpowiedniego? Trochę Ci współczuję gdyż samotna kobieta jest mniej szczęśliwa niz taka co ma kochanka. Pozdrówka.

        Polubienie

        1. Oj Oli, cóż za pomysł? Dlaczego miałabym się bać mężczyzn? Nie boję się, ale wolę być sama, niż męczyć się z kimś nieodpowiednim. Nie jestem tak szczęśliwa, jak z mężem, ale żaden kochanek nie jest gwarancją szczęścia. Nie musisz mi współczuć z tego powodu. Pozdrawiam.

          Polubienie

  7. Oczywiście zgadzam się z komentarzem wyżej, że faceci też prześladują po rozpadzie związku, natomiast w Twoim poście jest wskazówka źródeł tego problemu u kobiet.

    „gdy wiele się dla tego kogoś poświęcało”

    Zauważ, że mężczyźni praktycznie tego nie robią. Robią w życiu to, co chcą, Gdy czują, że za dużo się „poświęcają” związek jest zagrożony, poluzowują go. Niedopasowanie, „poświęcanie się” to główna przyczyna zdrad i rozwodów ze strony mężczyzn. Natomiast kobiety przyjmują w naszej kulturze pozycję cierpiętnicy, poświęcają się dla wszystkich i za każdą cenę, w zamian oczekując, że inni to docenią. Co za absurd. Dlaczego ktoś ma doceniać coś co się robi z własnej, nieprzymuszonej woli, nawet, gdy to Ci nie pasuje? Świat z góry zakłada, że skoro coś robisz, to chcesz to robić. Nikt nie wie, że to dla Ciebie czy mnie poświęcenie. I słusznie, bo to jest funkcjonowanie patologiczne. Nigdy się nie poświęcajmy, to po rozpadzie związku nie będziemy miały poczucia zmarnowanego czasu, a co za tym idzie patologicznej chęci do odwetu. Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    1. Tak Świechno, mężczyźni rzadko się poświęcają. Znam tylko kilku, którzy trwali przy kobiecie mimo np. jej alkoholizmu. Słuchając innych, odnosiłam wrażenie, że bardziej żałują tego, co dali kobiecie, niż samego rozstania z nią.

      Kobietom wydaje się, że mężczyzna doceni ich poświecenie, a prawda jest taka, że im więcej kobieta się poświęca, tym mniej jej mężczyzna docenia to poświęcenie. Ona rezygnuje ze studiów, on nie. Ona rodzi dzieci, zostaje kurą domową, on robi karierę. Dzieci dorastają, on znajduje młodszą, ona zostaje z niczym. Tak wygląda sporo związków. Zgadzam się z Tobą, że kobieta powinna myśleć o sobie, w takim samym stopniu jak mężczyzna. Powinna o siebie dbać, żeby potem nie mieć żalu do samej siebie, że nie zrobiła tego czy owego, że się nie rozwijała, że wszystko dla niego itp… Również pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Odpowiedz na Victaenya Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s