UMIL SOBIE ŻYCIE

1. Jeżeli człowiekowi jest źle, czuje to, wie o tym, a nic z tym nie robi, nie powinien mieć pretensji do innych o taki stan rzeczy. To trochę tak, jak z kobiecą szafą.

To zostawię, bo może schudnę, prawie nowe, szkoda wyrzucać. To zostawię, bo gdybym przytyła, będzie jak znalazł. Tego nie wyrzucę, bo ładne, szkoda, więc może komuś dam. W rezultacie szafa się nie domyka, a kobieta mówi, że nie ma co na siebie włożyć.
Stoję przed taką szafą, kręcę nosem i obiecuję sobie, że jutro powyrzucam wszystko, z czego przez ostatni rok nie skorzystałam. Tak to trwa i trwa…………………….
Człowiek, który narzeka i stoi w miejscu, bo się boi zmian, jest sam sobie winny, ale
zawsze mówi, że gdyby nie pracodawca, gdyby nie rodzice, gdyby nie żona, gdyby nie dzieci, gdyby nie sytuacja itp. Wszyscy są winni jego niepowodzeniom, tylko nie on sam. Jeżeli człowiek nie weźmie odpowiedzialności za własne życie, nigdy nie będzie szczęśliwy.
Narzekanie przyciąga tylko podobne sytuacje i podobnych ludzi albo ludzi, którzy będą wykorzystywali nieboraka. Nie podoba Ci się Twoje życie, nie podoba Ci się Twoja praca, nie siedź z założonymi rękami, nie jęcz, tylko rusz cztery litery i zrób coś, żeby to zmienić.

Zacznij od zmiany swojego nastawienia, reszta będzie już  łatwiejsza, a niejednokrotnie droga sama będzie się prostowała. Tylko poukładaj sobie odpowiednio w głowie i zacznij działać. Już zacznij. Nie jutro, nie pojutrze, nie od nowego miesiąca, ani od nowego roku, tylko teraz.

TERAZ to takie magiczne słowo, które pokazuje ludziom miejsce, w którym się znajdują i czas, w którym powinni żyć. Jutro, będą nowe pomysły, nowe radości i problemy, więc skup się na Dzisiaj, na TU i TERAZ. Przeszłość? Ona już była, czegoś Cię nauczyła, wyciągnij z niej wnioski i pozostaw w spokoju. Tam nie da się już wrócić. Bądź w TERAZ. Pomyśl, jak teraz się czujesz, jeżeli nie myślisz o tym, co już Cię spotkało, albo co jeszcze może się wydarzyć. Jak się czujesz, gdy nie użalasz się nad sobą.

Siedzę w wygodnym fotelu, popijam yerbę, smakuję ją, słucham chóru ptaków za oknem, czuję się wspaniale, uśmiecham się do życia. Jestem. ZWYCZAJNIE JESTEM. Zapewniam, że warto tak żyć, a przynajmniej robić sobie coraz dłuższe przerwy od tego, co było i od tego, co będzie. BYĆ w tym jednym momencie, który nazywamy TU I TERAZ.
Próbowałaś/ Próbowałeś? :)

Ps. To nie znaczy, że nie możesz planować, że nie możesz zabezpieczyć się przed starością, nie o to chodzi. Chodzi przede wszystkim o to, żeby  wycieczki w przeszłość i przyszłość nie okradały nas z teraźniejszości.

Czas ucieka, nie marnuj go na użalanie się nad sobą, na nieudane wycieczki w smutki, w krainy tak dobrze Ci znane, czyli w „nie mogę”, „nie umiem”, „tak się nie da”, „to zbyt trudne”, „nie chce mi się”.