ZROZUMIEĆ swój błąd

Pewnego dnia król Weng zjawił się w pałacowych kazamatach , by
porozmawiać z więźniami.
– Jestem niewinny – powiedział jeden z nich , oskarżony
o zabójstwo.  –  Trafiłem tu , ponieważ chciałem przestraszyć swoją
żonę i przypadkowo ją zabiłem.

– Mnie sądzono za łapownictwo – rzekł inny.  –  A zgodziłem się tylko
przyjąć podarek.
Wszyscy więźniowie zarzekali się królowi Węgowi , że są niewinni.

Tylko jeden z nich , który miał niewiele ponad 20 lat , powiedział:
–  Ja jestem winny.  Zraniłem brata w walce i zasługuję na karę.
Więzienie zmusza mnie do myślenia o krzywdzie , którą wyrządziłem.

– Natychmiast wypuśćcie tego złoczyńcę – rozkazał władca.  – Bo
w końcu sprowadzi tych wszystkich świętoszków na złą drogę.

Paulo Coelho

0usmiech

ddd-300x212


Non decipitur quiscit se decipi – Nie jest oszukany
ten , kto wie , że jest oszukany” –  rzymska sentencja prawna

Reklamy

15 uwag do wpisu “ZROZUMIEĆ swój błąd

    1. Jurku nie chodzi o przyznanie się tego młodzieńca, ale o uświadomienie sobie błędu. Wzięcie na siebie skutków swoich poczynań. Człowieka zamyka się w więzieniu po to, żeby zrozumiał , co zrobił, żeby uświadomił sobie błąd i jego skutki. Ma się zresocjalizować. Nie dojdzie do tego , jeśli winny nie zrozumie , że jest winny, nie przemyśli swojego zachowania, nie przyzna w sercu, że zrobił coś złego, kogoś skrzywdził. Młodzieniec poczuwał się do winy, zrozumiał błąd , natomiast morderca nie. Rozumiesz? 🙂

      Polubienie

  1. Sąd to też człowiek/ludzie, może/mogą się mylić.
    Można póścić wolno mordercę a skazać niewinnego. Nie ufam sądom, orzekają pod wpłwem różnych czynników. Ten ma szczęście, komu zasądzono sprawiedliwy wyrok.

    Polubienie

    1. Ostatnio słyszałam w radiu, że w sądach wygrywają ci, którzy mają lepszych adwokatów, ale ufam, że nie zawsze tak jest, a mam nadzieję, że będzie lepiej, sprawiedliwiej, ale na to trzeba czasu. Macki „ośmiornicy” zbyt mocno się zakorzeniły, żeby można było szybko wszystko naprawić 🙂

      Polubienie

  2. Fantastyczna opowieść! Przyznanie się przed samym sobą, że zrobiło się coś złego, zwłaszcza, gdy chodzi o coś nieodwracalnie złego… to bardzo trudne, dla wielu osób niewykonalne. Nie jest łatwo powiedzieć samemu sobie, że postąpiło się podle- dlatego zawsze wypieramy, szukamy winy w innych, złościmy się na okoliczności, które doprowadziły nas do wyrządzenia zła…
    Im jestem starsza, tym bardziej cenię ludzi, którzy potrafią powiedzieć: „Tak, postąpiłem źle. Przepraszam”. Takie słowa nie naprawią wyrządzonego zła, ale przynajmniej nie wytwarzają kolejnego…

    Polubione przez 1 osoba

  3. Trudne słowa : wybacz, przepraszam, wybaczam, moja wina, kocham cię. Jak ciężko przechodzà przez gardło , w momencie, gdy najbardziej są potrzebne, we właściwym czasie. Lubię takie pouczające historyjki, pobudzają wyobraźnię. Niedzielne pozdrowienia z miasta Łodzi.

    Polubione przez 1 osoba

  4. A mnie zgroza bierze, gdy słyszę o historiach, gdy niewinna osoba spędza kilkanaście/kilkadziesiąt lat w więzieniu z powodu niesłusznego oskarżenia.
    To przerażające! 😦

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s