KTO KOGO TRESUJE – z humorem :)

Kilka lat temu , w bibliotece , przypadkowo ściągnęłam z półki książkę  J. Chmielewskiej.
Przerzuciłam kartki, zatrzymałam się na ostatniej stronie
i przeczytałam :

” Mężczyźni zostali stworzeni dla kobiet.
Każde zwierzę da się wytresować.
Mężczyznę też.”

„Mężczyźni kochają jeść.
Niekiedy kochają także kobietę.
Nigdy jednak nie kochają ją bardziej
niż jeść.”

” Mężczyzna ideał…
takie coś jednej kobiecie się kiedyś przyśniło
i obudziwszy się
wybuchnęła gorzkim i żałosnym
szlochem.
Opowiedziała sen przyjaciółkom.
Też się popłakały. „

Joanna Chmielewska  –  ” Jak wytrzymać z mężczyzną „

*****
( Ma kobieta poczucie humoru:)

*****

I pomyśleć – facet woli jeść
ślimaczki , żabie udka , tłusty kotlecik.
Kobieta??
Kobieta
znajduje się poza podium, dopiero na miejjjscuuuu ……… którymś,
bo przecież do jedzenia się
nie nadaje 🙂

Z drugiej strony , jeżeli mężczyzna został stworzony dla kobiety , dlaczego
ona wciąż mu usługuje?
Przecież sam sobie obiadu nie ugotuje. Po pracy nie jest w stanie. Ona
musi to zrobić , po swoich ośmiu godzinach w firmie.

Chybbbaaa , żeeee ……..

kobieta musi się ruszać,
a niektóre nie ruszą się , jeśli nie muszą.
Mężczyzna jest w stanie pogonić ją do roboty – dla jej dobra oczywiście.
Żeby nie przytyła i nie rozlazła się , jak stary pasztet:)))     ( tak mawiał mój sąsiad , którego żona po urodzeniu dziecka przytyła 40 kilogramów. Ona śmiała się z niego, że wciąż jest jak zapałka – zapalić się nie da , ale od czasu do czasu zalatuje siarką )

Mam problem ze zrozumieniem tresury , bo  jak znam życie, częściej
on tresuje ją , niż ona jego.
To on po pracy zasiada w fotelu czekając na obiad.
Ona  zakłada fartuch i biega , jak mrówka , żeby zbyt długo nie czekał.

Kto więc kogo tresuje?
Niektóre kobiety nie pozwoliły się wytresować – tego mężczyzna pojąć nie może :))
********

0szczesliwe

Reklamy