14. PIES I POŚWIĘCENIE

Moja psina boi się huku fajerwerków.
Już dzień przed Sylwestrem uciekał do budy,
do garażu, za każdym razem, gdy wybuchały
petardy czy fajerwerki.
W noc Sylwestrową próbowałam go uspokoić, nic nie pomagało.
Zabrałam go do domu, ale strasznie dyszał,
było za ciepło dla niego. Chciał wyjść.

Wzięłam go na smycz, ciągnął mnie
do garażu, nosem pokazywał, żebym szła za nim.

Uwolniłam go ze smyczy , przy pierwszym wybuchu zaczął
uciekać, znowu pokazywał, że mam iść za nim.
Nie poszłam.
Podeszłam do bramy, zbliżyłam się do miejsca,
gdzie wybuchały petardy.

W tym momencie zachowanie psa
zszokowało mnie.

Nie oglądałam się, ale zauważyłam
zbliżający się cień. Wybuchały następne petardy,
pies podbiegł do bramy, stanął przede mną, zasłonił
mnie swoim ciałem. Gdy usłyszał huk z drugiej strony,
stawał za mną. Stał tak długo, aż
odwróciłam się i odeszłam.

On najwyraźniej uważał, że coś mi grozi.
Moje bezpieczeństwo stawiał ponad swoje.
Nikt go tego nie uczył.
Bardzo się bał, mimo to postanowił mnie chronić.
Niesamowite.
Wzruszyła mnie bestyjka 🙂

Przed północą nie chcieliśmy narażać go na stres, mąż do pierwszej w nocy siedział z nim  w garażu, w starym aucie. Włączył radio, żeby nie było słychać huku, więc psina spała na jego kolanach:)

Nie ma przesady w twierdzeniu, że pies jest najlepszym
przyjacielem człowieka.

******

PART_1495464431728

36 uwag do wpisu “14. PIES I POŚWIĘCENIE

  1. Owczarki niemieckie ochronę mają we krwi. Doskonale radzą sobie z owcami . I jak widać na Twoim przykładzie, poświęcają się dla swojego właściciela. Nie musisz go uczyc, sam wie. Pogodnego dnia Basiu.

    Polubienie

    1. Dziękuję w imieniu psiny 🙂
      Różnych rzeczy spodziewałam się po moim psotniku, ale nie tego, że mimo tak ogromnego stresu będzie mnie zasłaniał swoim ciałem.
      Dziękuję za życzenia i odwzajemniam:)

      Polubienie

  2. No i nie ma mojego komenta, yyy… Twoja psina zawsze będzie bronić pani, nawet kosztem własnego strachu. Taki los owczarków, nawet mieszańców z kundlem. To są psy obronne. Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Coś się psuje Maju, bo blog nie zawsze chodzi jak trzeba. Wczoraj nic nie można było zrobić. Trudno.
      Pies zawsze mnie broni, nikogo do mnie nie dopuszcza, z wyjątkiem rodziny, jakby czuł, że to te same geny, ale coś takiego zdarzyło się po raz pierwszy:)
      Również pozdrawiam:)

      Polubienie

        1. Cieszę się, chociaż chciałam mieć albo kota, albo pieska domowego. Ale i tak fajnie, bo piesiuń jest przemiły..dla nas… Dla obcych niekoniecznie:)
          Masz budę dla psa?:)
          Serdeczności:)

          Polubienie

          1. Mam, ale jak będzie grzeczny pozwolę mu spać w domu. Kotka nie śpi ze mną. Raz była, ale skaranie boskie z tym stworzeniem. Nie dała mi spać :)) Nie ma mrozów, więc noclegują wszystkie w szopie.

            Polubione przez 1 osoba

            1. Młode psy są niegrzeczne:)) Mój jest jak burza, wpada do domu, kradnie coś, co ma w zasięgu wzroku i ucieka. Nie chce być w domu, ma za grube futro i jest mu zbyt gorąco. Ale i tak spędzamy z nim sporo czasu, bo jest bardzo towarzyski:))

              Polubienie

  3. Dlaczego ten pies ma takie wielkie uszy? A dlaczego ma takie wielkie zęby? No i dlaczego ma taki długi ozór? 😉 Baabciuuuuuuuu….

    Polubienie

      1. Ale jam rozkruszona mogę być jeszcze bardziej apetyczna! Np. mięso z zająca jest dobre dopiero jak skruszeje za oknem:) Więc poczekajmy z tym zjadaniem.

        Polubienie

          1. Przecież zrozumiałam, że sama nie zjadłabyś mnie, tylko dla psa jak padlinę byś rzuciła. Tak to się traktuje i szanuje innych? 😛

            Polubienie

                1. Ciało gnije po śmierci, a my żyjemy…gdybyś nie zauważyła. Co do czystego i zdrowego umysłu..też można by się kłócić. Coraz mniej potrafimy zdrowo myśleć, a coraz częściej przytakujemy innym:))

                  Polubienie

                  1. Czy Ty naprawdę żyjesz? Szczególnie tu. Bo ja nie żyję 😉 Jesteśmy wirtualni, bezcieleśni, czyli w pewnym sensie nie żyjemy. Ja dodatkowo gniję, więc podwójnie nie żyję. A jednak piszę, precyzuję i konkretyzuję myśli! Widzisz, cud!
                    Nie zgodziłabym się też z tym, że ciało gnije tylko po śmierci:)

                    Polubienie

                    1. Żyję mimo, że na blogu jestem wirtualna i bezcielesna. Tu, gdzie piszę też żyję, jestem cielesna i nie mam zamiaru jeszcze gnić. Gdybym miała wymyślić jakiś nick, wybrałabym raczej Kwitnącą Wiśnię, albo coś równie przyjemnego. Nie pomyślałabym nawet o Gnijącej Pannie Młodej…nigdy:)) Cudów tu nijakich nie ma. Najczęściej nie zgadzasz się ze mną, ale ..nic to..przyzwyczaiłam się. Miłego wieczoru:)

                      Polubienie

                    2. No widzisz, a mi od razu wpadła w myśl Gnijąca Panna Młoda 😉 Mamy po prostu różne charaktery i różne temperamenty! Ty sobie kwitnij, a ja sobie pogniję, ok? 😉

                      Polubienie

                    3. Super! A ja będę się z ciekawością przyglądała jak kwitniesz… i będę cierpliwie czekała Tu na Ciebie 😉

                      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s